sobota, 23 stycznia 2016

Zmarznięta dusza. Chore serce. Ciepła szpitalna kaplica.


Blondynka: Nie pierwszy przymrozek. Wstanie z pierwszym budzikiem. Twarz myślą nieskalana w lustrze o 5.50. Pierwsze spotkanie z samochodem pokrytym śniegiem i zamarzniętym zamkiem. Nie pierwsze spóźnienie. Pośród tysiąca spraw i ludzi nie pierwsza kłótnia i nie pierwsze przebaczenie. Nie pierwsze zatrzymanie się pośród zgiełku i szumu. Nie pierwszy poród ale po raz pierwszy od czasu Świąt zrodzona odkrywcza myśl. „Chyba zmarzła mi dusza i choroba goni serce. Zestaw przeciwzamrożeniowy. Gdy stopnieją śniegi będzie za późno”.


środa, 20 stycznia 2016

Na nich czekamy – ARGENTYNA!

Już coraz więcej wiemy o młodych, którzy przyjadą na ŚDM do Krakowa, a wcześniej spędzą cały tydzień w Kielcach podczas dni w diecezji. Dlatego pomysł, żeby na blogu przybliżyć narodowości naszych gości. Na początek Argentyna, koniec świata z którego przyleci 100 młodych.

czwartek, 7 stycznia 2016

Dlaczego poszedłem w kieleckim Orszaku?

Od kilku lat 6 stycznia w Polsce odbywają się Orszaki Trzech Króli. Wszystko super, bo przechodzimy ulicami miasta, śpiewamy kolędy, dajemy świadectwo. Jednak trzeba czuwać nad tą inicjatywą, żeby z Objawienia Pańskiego nie zrobić drugiego Hobbita, albo co najgorsze parady katolików, próbujących przy okazji załatwić swoje sprawy. 





środa, 6 stycznia 2016

Ilu było Mędrców ze Wschodu?


„Było nas trzech, w każdym z nas inna krew, ale jeden przyświecał nam cel”. Fani polskiej muzyki rozrywkowej po tych słowach od razu rozpoznają „Autobiografię” Perfectu. Bogdan Olewicz, autor słów do tego rockowego klasyka, chciał opowiedzieć  w nim historię trójki przyjaciół, marzących o muzycznej karierze. Wrócił wspomnieniami do młodziaków mających 17, 18 lat. Cytat doskonale pasuje również do Mędrców ze Wschodu. Jednak ponad dwa tysiące lat temu zapewne żaden z nich nie marzył o czekającej ich światowej sławie. 


środa, 30 grudnia 2015

Bóg na wiecznym dyżurze. Stróż z Lednickich pól.


Blondynka: Każdą wigilię spędzaliśmy na Pocieszki. Patowe połączenie. Przychodnia dyżurująca na Pocieszki. 24h na dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku. Aż do czasu gdy skończyłam 15 lat, Pocieszki było nasze. Mama mówi, że mogliśmy się zapisywać na rok do przodu. Wigilijny wieczór nigdy nie był dla niej zaskoczeniem. Mama marzyła bym była zdrowa. Lednica kojarzy mi się z przychodnią. Przychodnią mojej duszy. Ostania wigilia z Ojcem Janem za mną. Miałam nie jechać. Pojechałam. Bóg znów był na dyżurze, Bóg jest jak przychodnia dyżurująca na Pocieszki. Bóg jest na wiecznym dyżurze. A Lednickie Pola są największym konfesjonałem.

sobota, 19 grudnia 2015

Dobrzy ludzie mają piękne serca.


Blondynka: Narnia w piątkowy wieczór. Czerwone światła niczym zła królowa. Trzy możliwości powrotu do domu. Bez zasięgu. Zły nastrój. Dobry wieczór. Stolik nr 4. Ludzie są dobrzy. Ksiądz w bluzie. Paula. Marlena. Piotr. Damian. Św. Jan z Dukli i ja. Wspomnienia. Słuchanie i mówienie. Uzależnieni od herbaty. Porwani przez świętych. Pustynia i ciemna noc jest łaską. Idealnie. Prawie. Bo jeśli mówimy o świętych obcowaniu to fakt, są mi zupełnie obcy. A Słowo, znów było na początku – choć na końcu.  Walka z czasem. A gdyby tak doba mogła mieć 32h?



środa, 16 grudnia 2015

Boże Narodzenie w lipcu. Jezus szuka domu.

Blondynka: Nie mam gdzie spać. Nie mam 2 metrów podłogi. Mnie osobiście wystarczy metr i 55 centymetrów. Nie mam śniadania. Ale nie jem dużo, naprawdę. Nie potrzeba mi wiele. Tylko kawałka podłogi. Tylko śniadania, jeśli to możliwe. Wody by zmyć z siebie resztki dnia. Mam pidżamę, Puchatka i poduszkę. Kilka rzeczy w walizce. Kto użyczy mi kawałka podłogi?